Świadectwo Dziecka Porzuconego

Jestem z piętnem dziecka niechcianego  obecnie mam rodzinę swoją.  Pragnę podzielić się swoimi myślami co czułem oraz jak żyłem. Rodzina zastępcza okazała się dość samolubna było w niej dużo złości a mało miłości. Miłość nie była mi znana, słowo to było dla mnie zagadką .

Dorastałem jak dziecko bez przytulania głaskania , miejsce miałem do spania i nie chodziłem głodny . Szkołę podstawową skończyłem . Nie było mowy o wybraniu sobie szkoły ponad podstawowej. Zawód został mi wybrany, oczywiście szkoła zawodowa 2.5 roku, praktyki zawodowe trochę płatne i praca od razu była. Radość nie trwała długo, za zarobione pieniądze nie mogłem nic kupić.

Całą wypłatę musiałem oddać przybranym rodzicom. Dorastałem czując się jak robot lub pies w budzie, narastał bunt nastolatka. Często byłem bity miałem różne kary. Wbijano mi w moją psychikę że tak musi być. mam dom , oni robią wszystko co tylko jest możliwe. Wiedziałem jedno że inni maja lepiej i im zazdrościłem. Mój stan psychiczny był coraz gorszy, często przeklinałem, narzekałem szukałem osób słabych.

Pewnego dnia na targu, ukradłem coś do zjedzenia kobieta nie zareagowała . Przy następnej próbie kradzieży podeszła do mnie i zapytała dlaczego to robię ? Moje zdziwienie było wielkie, głos jej był spokojny w  dobrym tonie wyczuwałem ciepło a nie agresje. Kobieta z targu została moją dobrą matką,  która służyła mi pomocą lekiem na moje samotne serce. Dzięki niej zrozumiałem że może mnie też coś przyjemnego spotkać. Powiedziała że Bóg nas kocha wszystkich. Wiele godzin rozmawialiśmy co dalej robić jak żyć. Powoli moje serce  było spokojniejsze ,bardziej wrażliwe. Miłość zagościła w moim sercu poznałem moją obecną żonę-która nadała mojej rodzinie podstawowych wartości.

Zwracam się z prośbą nie szukajcie biznesu- czekając na dziecko- jako dodatek finansowy, ja tak odebrałem moją rodzinę zastępczą.

Close Menu