Radość podwójna.

Radość podwójna.

Pragnę podzielić się swoją radością ukończenia Akademii dziennikarskiej, radość była podwójna, ukończyłam ją z córką Justyną. Jedność była w nauce wzrastaniu do roli dziennikarza oraz pokonywaniu swoich słabości. 


Był trening pisania różnych tekstów. Spotkania z ludźmi świata mediów, których dotąd znałam tylko z TV czy radia
Najbardziej zależało mi na nauczeniu się,  jak pracuje operator i montażysta filmów. Marcin Jończyk operator i montażysta filmów ojca Szustaka, pokazał nam, jak to robił  widziałam z jaką swobodą operuje narzędziami do produkcji, postanowiłam „ja też tak chcę!”
Moje przygotowania do wygłoszenia spiczu na 127 sekund zapamiętam do końca życia. Forma i temat  był dla mnie wyzwaniem, pokonanie tremy, oraz powiedzieć tekst co do sekundy. Finalnie oczywiście miałam dobry występ, ale za samo przygotowanie, pracowitość, wytrwałość (!) daję sobie piątkę  😉
Ostatnie zajęcia w studiu nagrań Amacom na Żoliborzu były jak… ciężko znaleźć porównanie… Jak terapia? Jak zbiorowe przebudzenie? Jak dar z nieba? Widziałam wysiłek, tremę na początku, po kolejnej próbie wyzwolenie, przemianę wszystkich, kamera odkryła w każdej z nas duże możliwości .
To były niesamowite dwa lata.

Close Menu